Przejdź do głównej zawartości

Recenzja dla Wydawnictwa ZNAK "Drabina" autorka Eugenia Kuzniecowa


 

"Drabina" 

Autorka: Eugenia Kuzniecowa

Wydawnictwo ZNAK

Data premiery:  2024-02-05

Przekład: Iwona Boruszkowska 

 

 Recenzja dla Wydawnictwa ZNAK 

"Drabina" autorka Eugenia Kuzniecowa

 

 

Drabina to książka pozornie cicha, a w istocie boleśnie głośna. Nie krzyczy, nie oskarża wprost, nie domaga się współczucia. Zamiast tego cierpliwie układa kolejne szczeble doświadczenia, po których czytelnik musi wspinać się sam, bez poręczy, bez gwarancji, że na górze czeka jakiekolwiek ocalenie. Niczym Tolik ( główny bohater ) wchodzący do swojej sypialni po drabinie. To proza o wojnie, ale pozbawiona wojennej retoryki, o uchodźstwie, ale bez sentymentalnych skrótów, o stracie, która nie potrzebuje wielkich słów, bo i tak wypełnia wszystko.

Kuzniecowa pisze o świecie rozszczelnionym. O rzeczywistości, w której normalność przestała być stanem trwałym, a stała się chwilowym przywilejem. Drabina nie opowiada o heroizmie ani o wielkich gestach. Interesuje ją codzienność pęknięta na pół, życie „pomiędzy”: pomiędzy domem a obcym miejscem, pomiędzy językiem ojczystym a obcym, pomiędzy pamięcią a koniecznością zapomnienia, żeby w ogóle przetrwać.

Tytułowa drabina nie jest tu obietnicą awansu ani drogi ku górze. To raczej konstrukcja prowizoryczna, chwiejna, zbita z doraźnych decyzji, kompromisów i strat. Niczym pomidory w fontannie, które skradły moje serce. Każdy szczebel kosztuje tutaj: energię, godność, poczucie ciągłości własnego życia. Wspinaczka nie daje satysfakcji, nie prowadzi do triumfu, jest raczej ruchem wymuszonym, próbą utrzymania się nad przepaścią.

Język autorki jest prosty, ale nie banalny. Zdania są klarowne, pozbawione ornamentów, a jednocześnie nasycone emocją, która nie potrzebuje podkreśleń. Autorka nie moralizuje, nie tłumaczy świata czytelnikowi,  pokazuje go takim, jaki jest: nieuporządkowany, niesprawiedliwy, pełen drobnych okrucieństw i jeszcze drobniejszych aktów czułości. To właśnie ta powściągliwość sprawia, że Drabina działa tak silnie: dramat rozgrywa się w półtonach, w niedopowiedzeniach, w rzeczach, które „po prostu się dzieją”.

Relacje międzyludzkie przedstawione w książce są kruche i niestabilne, jak wszystko, co powstaje w warunkach zagrożenia. Bliskość bywa chwilowa, pomoc  niepewna, a solidarność często obciążona zmęczeniem i strachem. Kuzniecowa nie idealizuje ani ofiar, ani tych, którzy pomagają. Pokazuje ludzi zmęczonych, zagubionych, czasem egoistycznych, czasem zaskakująco dobrych, zawsze jednak prawdziwych.

Szczególnie przejmujące jest to, jak Drabina opowiada o tożsamości. O tym, jak łatwo ją stracić, gdy trzeba porzucić miejsce, język, rytm życia. Bohaterowie noszą w sobie dawny świat jak ciężki bagaż: nie mogą go zostawić, ale też nie potrafią z nim iść dalej bez bólu. Pamięć nie daje ukojenia, raczej przeszkadza, potyka, ciągnie w dół.

To książka pozbawiona łatwego finału. Nie oferuje katharsis, nie zamyka ran. Zostawia czytelnika w stanie zawieszenia, dokładnie tam, gdzie znajduje się jej świat. Drabina nie próbuje dawać nadziei na siłę. Jeśli jakaś nadzieja się tu pojawia, jest cicha, nieśmiała, związana z trwaniem, nie z wygraną.

To jedna z tych książek, które czyta się z poczuciem, że literatura spełnia swoją najważniejszą funkcję: nie pozwala odwrócić wzroku. Bez patosu, bez oskarżeń, bez manifestu. Po prostu pokazuje, jak wygląda życie, gdy grunt usuwa się spod nóg,  a człowiek mimo wszystko próbuje się wspinać.

Dziękuję Wydawnictwu ZNAK za egzemplarz recenzencki z roku 2024 :)  

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Tatra Premium Magazine - wywiad

Artykuł: "Pasja czytania (i pisania)" (wywiad udzielony przez Mariolę Sternahl dla Tatra Premium Magazine) Publikacja: Tatra Premium Magazine, numer 01/2019, str.96-97

Recenzja dla Wydawnictwa Replika „Wnuczka Faberge. Kobiety Romanowów” autorki Monika Raspen

  "Wnuczka Faberge. Kobiety Romanowów" Autorka: Monika Raspen  Wydawnictwo Replika  Data premiery: 2025-01-14     Recenzja dla Wydawnictwa Replika „Wnuczka Faberge. Kobiety Romanowów”  autorki Monika Raspen      Historyczna powieść Moniki Raspen przeniosła mnie w świat dawnej Rosji, na początek XX wieku, między innymi do Sankt Petersburga i Carskiego Sioła, ale pozwoliła również i na wizytę w Londynie, gdzie poznajemy kilka szczegółów dotyczących historii firmy Fabergé, a któż z nas nie słyszał o słynnych dziełach sztuki złotniczej - jajach Fabergé?   Zaskoczyła mnie również mnogością   postaci i jeszcze większej liczby intryg, powiązań, aż w pewnym momencie bałam się, że z powodu nadmiaru bohaterów pogubię się w tych wszystkich powiązaniach i koligacjach. Niby wszystko wydaje się proste, taka historia o rządzących w tamtych czasach Rosją carze Mikołaju, jego małżonce Aleksandrze, czterech córkach z rodu Romanowów: Oldze, Ta...

Recenzja książki "Przysłona" Jadwigi Maliny Wydawnictwo Cyranka

  "Przysłona" Jadwiga Malina  Wydawnictwo Cyranka  Data premiery: 2024-08-29                              Recenzja książki "Przysłona" Jadwigi Maliny  Wydawnictwo Cyranka    Książka niewielka objętościowo, poruszająca jednak temat bardzo trudny. Może warto się pokusić o stwierdzenie: jeden z najtrudniejszych tematów ostatniego wieku. Okres dramatów II Wojny Światowej, historia emigracji za pracą, za lepszym życiem, za dorobkiem. Życie, jak już wiele razy to uczyniło i pewnie jeszcze niejednokrotnie czynić będzie, zweryfikowało wszystko. Paryż, starsza kobieta i główna bohaterka Emilia, opiekująca się   panią w podeszłym wieku. Odnaleziona stara fotografia i snute domysły, kim może być dziewczyna na zdjęciu. W rozwikłaniu zagadki pomaga babcia Emilii i opowiedziana przez nią historia. Tak jak przysłona w aparacie fotograficznym Czytelnik sam ustawia sobie ostrość obrazu tego mi...