Przejdź do głównej zawartości

Recenzja dla Wydawnictwa ZNAK "O bliskości. Jak żyć razem w podzielonym świecie" autor abp Grzegorz Ryś


 "O bliskości. Jak żyć razem w podzielonym świecie" 

Autor: abp Grzegorz Ryś

Wydawnictwo: ZNAK 

Data premiery: 2021-02-02


Recenzja dla Wydawnictwa ZNAK 

"O bliskości. Jak żyć razem w podzielonym świecie"

autor abp Grzegorz Ryś 


Autor książki należy do grona cenionych i lubianych duszpasterzy. Od wielu lat jest również szanowanym wykładowcą, rekolekcjonistą i historykiem Kościoła. W latach 2011 – 2017 biskup pomocniczy krakowski,  od 2017 arcybiskup metropolita  łódzki.

Trzymam w dłoni zbiór wybranych przez Katarzynę Węglarczyk kazań, homilii i katechez  z okresu od początków pandemii poczynając, przechodząc przez kolejne miesiące roku 2020,  wygłaszanych  w różnych Kościołach w Polsce oraz podczas Mszy Świętych w prywatnej kaplicy Domu Biskupów Łódzkich.    

Rok 2020, z którego pochodzą słowa nadziei nazywane Dobrą Nowiną, naznaczony był szalejącą wokoło  pandemią SARS-CoV-2 i nie ulega wątpliwości, że zmienił nasze życie w wielu aspektach. W swoich wypowiedziach autor stara się dodawać otuchy, mówiąc nam, że doświadczenie bliskości jest możliwe w każdych okolicznościach. De facto podziały społeczne jak i polaryzacja postaw samych katolików, w odniesieniu do  pewnych tematów i zjawisk pogłębia się i  musimy sobie zdawać sprawę, że te różnice będą przybierać na sile. Tym bardziej jednak ludzie, którzy wybrali życie w zgodzie z Ewangelią, powinni stale powracać do podstawowych, a zarazem najbardziej uniwersalnych wartości. Do dziedzictwa, które umocni ich wiarę niczym dobrze wykonany  fundament budynku, w niepewnym  czasie. 

W swoich kazaniach ksiądz Ryś podkreśla znaczenie autentycznej  bliskości Boga,  bliskości Boga ponad podziałami, pomimo izolacji i tak ważnej bliskości Boga pomiędzy pokoleniami. Skupia się na naszym codziennym życiu, podając  przykłady bardzo proste i namacalne.

Wiara w Jezusa to nie tylko światopogląd, czy zbiór prawd, to miłość do wszystkich i wszystkiego wokoło człowieka. To bijąca ze źródła miłości mężna pokora i odwaga do głoszenia prawdy Ewangelii w codziennym życiu. Niesieniu tej prawdy dzień po dniu  do świata i ludzi. Wystarczą zwykłe gesty, do których zaliczamy napisanie do kogoś listu, zrobienie zakupów, służenie naszym bliźnim na co dzień w każdej sytuacji, poszanowanie siebie nawzajem, rozsądek i umiar we wszystkim co robimy. Nikt z nas nie jest idealny, nikt nie jest bez grzechu. Trzeba jednak tak żyć, aby umieć przyznawać się do własnych błędów, naprawiać je i wyciągać z nich lekcje na przyszłość. Równie ważnym jest abyśmy umieli wybaczać innym. Jedność pomiędzy ludźmi i przymierze z Bogiem, czynniki, na które zwraca nam uwagę duszpasterz to droga do naszego prawdziwego wewnętrznego szczęścia.

Ksiądz Ryś cytuje encyklikę Papieża Franciszka z jesieni 2020 roku, koncentrując się na słowach dotyczących przypowieści o miłosiernym Samarytaninie. Ktoś tego człowieka pobił, okradł, uczynił mu krzywdę. Dlaczego autor przypowieści nie koncentruje się na sprawcy, a jedynie na przechodzących obok? Tych omijających umierającego biedaka? Odpowiedź jest prosta: autor koncentruje się na tych, którzy są obojętni. To ich dotyczy ta przypowieść. Oni go nie skrzywdzili, ani nie napadli, ale to oni właśnie omijają go szerokim łukiem i pozostają obojętni na jego krzywdę. Od takiego obojętnego przechodzenia obok pokrzywdzonych ludzi, obok ofiar zła, dajemy przyzwolenie na sianie zła. W cytowanej encyklice Papież porusza bardzo istotny problem czasów, w których przyszło nam żyć, mianowicie zaniku pamięci historycznej. Niesłychanie niebezpieczne zjawisko, zwłaszcza jeżeli obserwujemy je pośród młodych ludzi. Pozbawienie człowieka korzeni, historii, tradycji i  przeszłości sprzyja manipulacji. Taki człowiek jest bardzo podatny  na każdą nawet najgorszą ideologię. Jak historia już niejednokrotnie pokazała,  jakakolwiek demagogia nie jest i nie będzie nigdy zjawiskiem pozytywnym. Niech historia będzie na zawsze w naszych sercach; pamiętajmy o  przodkach, którzy za nas i za naszą wolność oddali  życie. Bowiem tożsamość każdego  jest zbiorem wielu minionych zdarzeń, czynów i ich wpływu na obecne życie. To nie nasze wyobrażenie o nas samych i tym jacy nie jesteśmy „fajni i wielcy” kreuje naszą osobowość. Obsesyjne skupianie się na samym sobie i tym za kogo ludzie powinni nas uważać, prowadzi do destrukcji i ciężkich innych chorób, których nam ludziom XXI wieku i bez tego nie brakuje. Jakże często odrzucamy w dzisiejszym nowoczesnym i modnym świecie  odniesienia do historii, przodków i pochodzenia.

 W swoich tekstach abp Ryś przytacza przykłady heroicznych postaw „zwykłych niezwykłych ludzi”:

- Stanisława Leszczyńska, łódzka położna w czasie II Wojny Światowej osadzona w Obozie Koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. Według szacunków przyjęła w obozie około trzech tysięcy porodów.

- kobiety więzione w łódzkim więzieniu dla kobiet zorganizowanym przez Niemców w Klasztorze Sióstr Karmelitanek Bosych w Łodzi

- Papież Jan Paweł II i jego heroiczna postawa w obronie wolnej Polski

Od początków istnienia świata  ludzi łączyła wspólnota, wzajemna odpowiedzialność i  bycie przy sobie. Przeżywania tych wartości nie możemy odłożyć na czas późniejszy, na lepsze czasy, za rok czy dwa, kiedy to wszytko minie. Wręcz przeciwnie, teraz, w tym trudnym dla nas wszystkich okresie ogólnej izolacji, w takich warunkach jakie są, respektując wszystkie obciążenia, z którymi przyszło nam się zmierzyć, żyjmy tym co opisuje istotę naszego życia.

„Bowiem tak  Bóg umiłował świat, że Syna swego dał, by każdy kto w Niego wierzy, żywot wieczny miał” Jan Paweł II.

Pomimo ograniczeń spotykamy się, aby chwalić Boga i dziękować za nadzieję, którą karmi naszą duszę w czasach trudu i znoju.

Wszak nikt z nas nie jest samotną wyspą, a ludzie są ze sobą powiązani, pomimo, że na zewnątrz panuje trend indywidualizmu i odosobnienia. Człowiek dzisiejszych czasów bardzo lubi podkreślać swoją niezależność, każdy sam, a nierzadko jeden przeciw drugiemu. Całkowicie błędny model, bo nie tylko rodzina łączy ludzi, praca ma to do siebie, że również łączy człowieka z człowiekiem. Na podwalinach polskiej historii wyrastało słowo „solidarność”, o którym tak często wspominał Jan Paweł II. W roku 1987 w Gdańsku Papież powiedział:

„ Solidarność to jest jeden i drugi. Nigdy jeden przeciw drugiemu. A jeśli brzemię, to niesione razem”. I tylko tam gdzie  człowiek i wzajemne relacje ludzkie stanowią  klucz do sukcesu, praca  przynosić będzie  wymierne efekty. Taka postawa z naszej strony oznacza życie moralne, etyczne i w zgodzie z własnym sumieniem. Zaś sumienie to nie zbiór jakichś abstrakcyjnych prawd, to świadoma refleksja człowieka nad porządkiem moralnym.  

Żyjemy w czasach ogólnego oczerniania jeden drugiego, upadania ideałów, podziałów rodzin i próby tworzenia nowych „ideałów”, nowych „poglądów”. Coraz  częściej ludzie nie chcą  słuchać słów Ewangelii uznając ją za niemodną i wręcz przestarzałą. Nie przyjmują do wiadomości, że słowa Jezusa to prawda uniwersalna.

W każdym człowieku jest tęsknota za jednością, za szczęściem, za  miłością i każdy z nas stara się tę tęsknotę inaczej realizować. Żyjemy obecnie w dobie konfliktu, ale ludzkość stać jest na prawdziwy i fundamentalny pokój, a nie tylko powierzchowne zgadzanie się ze sobą i przykrywanie głęboko idących różnic.

Wymaga to od nas zmiany sposobu myślenia. Zaprzestania zajmowania się grzechami innych ludzi, a rozpoczęcia posługiwania innym ludziom, naszym braciom i naszym siostrom. Bo jak powiedział Św. Marcin: „Próżno żyje, kto nikomu nie przynosi owocu”.

Pojednanie zawsze jest możliwe, a dzisiaj nie wiadomo co jest gorsze czy pandemia czy dramatyczny podział między Polakami, czy wzajemne osądzanie siebie?

Jednak podążając drogą Ewangelii musimy się zmobilizować do jedności, bo niczego nie można przełamać w pojedynkę. Kogo będzie stać na pojednanie, na łagodność i na to, żeby przestać lżyć drugiego? Kogoś, kto sam doświadczył miłosierdzia.

Ktoś mi powie: jacy z nas bracia; to pusty idealizm; kompletna fantazja; w jakim świecie absurdu Pani żyje?

Ale to nieprawda: znajdują się ludzie, którzy wcielają Ewangelię i Słowo Boże w życie, którzy stąpają po śladach Jezusa w każdej sekundzie swojego życia. Tacy, którzy wierzą, że rozmowa owocuje, że dialog i spotkania owocują.

Jeżeli uważamy się za dojrzałych to potrafimy żyć w różnych zależnościach i twardo obstawać przy wartościach, które wiodą nas przez życie, ale to nie oznacza, że nie możemy brać udziału w dialogu społecznym.

Nie chodzi przecież o to aby włożyć różowe okulary i wszem i wobec oznajmiać jaki świat jest piękny.  Światem rządzą konflikty i zróżnicowania nie tylko polityczne ale i również światopoglądowe, a  nasze pokolenie jest kolejnym, które uważa że jesteśmy świadkami zderzenia się dwóch religii: chrześcijaństwa – religii Boga, który stał się człowiekiem – i religii człowieka, który chce być Bogiem.

Przed nami zadanie dziejowe: musimy spojrzeć na człowieka w świecie z miłością. Możemy ze sobą porozmawiać, zjeść wspólnie posiłek, bez ścigania się, bez wzajemnego wykluczania się, potrzebujemy wszyscy siebie nawzajem. Bo w życiu liczą się proste zwykłe gesty. To z nich jest utkana codzienność: życzliwość wzajemna, dobre słowo, podanie komuś ręki, uśmiech, zrozumienie kogoś wyznającego inną religię, poszanowanie praw człowieka i godności ludzkiej.

Na zakończenie przedstawienia Wam wycinka  ogromu tematów zawartych w zbiorze tekstów autorstwa abp Grzegorza Rysia nadmienię, iż duszpasterz ten nie obawia się zmierzyć z bardzo trudnym tematem, który od wielu lat obnaża publicznie słabość Kościoła.

Zachęcam  do przeczytania tej publikacji nie tylko ludzi wierzących, ale i niewierzących i tych poszukujących. Szczerze polecam!

Za udostępnienie tej jakże wartościowej pozycji dziękuję Wydawnictwu „Znak”

 

 

 

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Recenzja dla Wydawnictwa Novae Res "Pan Tadeusz w XXI wieku" Joanny Pawłowskiej

"Pan Tadeusz w XXI wieku" Autor: Joanna Pawłowska Wydawnictwo: Novae Res Data premiery: 2019-07-05  Recenzja książki „Pan Tadeusz w XXI wieku” Joanny Pawłowskiej Na wstępie kilka słów o autorce: absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Szczecińskim oraz studiów podyplomowych   na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu – „Dramat, teatr, film XX wieku”.   Wybrane kierunki, rozwój kariery zawodowej, a także spełnienie najskrytszych marzeń doprowadziły do zrealizowania   bardzo odważnego zadania, mianowicie   powstania tej wyjątkowej książki.  Mało tego, że wyjątkowej, to uważam, że bardzo użytecznej na dzisiejsze i przyszłe czasy.  Ta romantyczna epopeja narodowa, została napisana przez Adama Mickiewicza w stylu sięgającym antyku,   znajdując wzorce   w samym Homerze. Uwadze Czytelnika nie mogą przecież umknąć obszerne homeryckie opisy i rozbudowane porównania, będące nie raz i nie dwa   powodem do wzruszeń naszego serca i duszy.  O

"Siedmiopiętrowa góra" Thomas Merton

"Siedmiopiętrowa góra" Autor: Thomas Merton Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Premiera: pierwsze wydanie tej książki ukazało się w 1972 roku Przekład: Maria Morstin-Górska Fragmenty: "...Byliśmy w takim położeniu, w jakim znajduje się dziś większość świata - w położeniu ludzi pozbawionych wiary w obliczu wojny, choroby, bólu, głodu, cierpienia, zarazy, bombardowania, śmierci. Trzeba to było jedynie  przyjąć, jak nieme zwierzę..." "...On też, jak wierzę, dał mu światło do zrozumienia i wykorzystania swoich cierpień dla swego dobra i udoskonalenia swojej duszy. Była to bowiem wielka dusza, otwarta i pełna wrodzonej miłości. Ojciec był człowiekiem wyjątkowej uczciwości intelektualnej, szczerości i czystości umysłu..." "...Dusze są jak atleci - potrzebują godnych siebie przeciwników, jeśli mają  być wypróbowane, doprowadzone i popchnięte do pełnego użycia wszystkich swoich sił i nagrodzone według swoich możliwości...."

Tatra Premium Magazine - wywiad

Artykuł: "Pasja czytania (i pisania)" (wywiad udzielony przez Mariolę Sternahl dla Tatra Premium Magazine) Publikacja: Tatra Premium Magazine, numer 01/2019, str.96-97