"Kontury"
Autor: Jakub Jarno
Premiera: 2025-10-15
Wydawnictwo Literackie
Recenzja "Kontury" autor Jakub Jarno,
Wydawnictwo Literackie
Są książki, które czyta się z zainteresowaniem. Są takie, które wzruszają. I są wreszcie takie, które zostawiają po sobie ślad tak wyraźny, że długo nie pozwalają o sobie zapomnieć. Dla mnie właśnie taką powieścią są „Kontury” Jakuba Jarno.
To historia Wandy Jeżyńskiej, której los od samego początku nie oszczędza. Akcja rozgrywa się po II wojnie światowej, w czasie, gdy wielu ludzi próbowało na nowo ułożyć sobie życie, a dzieci pozbawione rodzin trafiały do państwowych placówek. Wanda trafia do „Jedynaka”, który zamiast dawać poczucie bezpieczeństwa, staje się miejscem strachu, upokorzeń i codziennej walki o godność.
Trudno przejść obojętnie obok postaci Baronowej, kobiety zarządzającej placówką. To jedna z najbardziej wyrazistych i jednocześnie najbardziej odrażających postaci, jakie spotkałam w literaturze ostatnich lat. Okrutna, zakłamana, bezwzględna, pozbawiona empatii. Chwilami miałam wrażenie, że bardziej nadawałaby się na funkcję strażniczki w obozie koncentracyjnym niż wychowawczynię dzieci. Baronowa stosuje wobec swoich podopiecznych psychiczne szykany, poniżanie i manipulację. Dziś wiele z jej zachowań nazwalibyśmy po prostu brutalnym mobbingiem. Tym bardziej porusza fakt, że jej ofiarami są dzieci, które już wcześniej zostały przez los ciężko doświadczone.
Na tym tle Wanda jawi się jako postać niezwykle silna. Choć jest prześladowana, nierozumiana i często pozostawiona sama sobie, nie traci marzeń. Jednym z ciekawych wątków powieści jest obserwowanie przez nią bogatej pary grającej w tenisa. Początkowo są to jedynie ukradkowe spojrzenia na świat, który wydaje się nieosiągalny. Z czasem jednak tenis staje się dla Wandy czymś znacznie więcej niż sportem. To marzenie o wolności. Pragnienie wyrwania się z „Jedynaka”. Nadzieja na lepsze życie. Symbol świata, w którym człowiek może decydować o własnym losie. I kontury takiego świata, kreśli w swojej wyobraźni Wanda.
Autor znakomicie pokazuje, jak pasja potrafi stać się siłą napędową życia. Każdy trening, każde odbicie piłki jest dla Wandy krokiem ku przyszłości, która jeszcze nie istnieje, ale którą odważa się sobie wyobrazić.
Ogromnym atutem książki jest konstrukcja fabuły. Jakub Jarno nieustannie zaskakuje czytelnika. Kiedy wydaje się, że wiadomo już, w jakim kierunku podąży historia, pojawia się kolejny zwrot wydarzeń. Losy bohaterów nie są przewidywalne, a napięcie utrzymuje się do ostatnich stron.
Prawdziwą wisienką na torcie pozostaje jednak motyw liścia oraz konturów dopasowywanych do dłoni. To jeden z tych literackich symboli, które pozostają w pamięci na długo. Niby prosty, a jednocześnie niezwykle głęboki. Kontury stają się opowieścią o pamięci, tożsamości, poszukiwaniu siebie i śladach, jakie pozostawiają w nas inni ludzie. Zachwyciło mnie również to, jak motyw współgra z okładką książki. Liść widniejący na niej nie jest przypadkowym elementem graficznym, lecz częścią większej całości. Lubię napotkaną tutaj doskonałą symbiozę pomiędzy treścią a warstwą wizualną i samym jakże prostym obrazem.
„Kontury” są powieścią o bólu, samotności i niesprawiedliwości, ale także o sile charakteru, marzeniach i nadziei. To historia dziewczyny, która mimo wszystkich przeciwności nie pozwala odebrać sobie prawa do lepszego życia.
Jakub Jarno stworzył książkę mądrą, poruszającą i doskonale skonstruowaną. Taką, która angażuje emocjonalnie od pierwszych stron i pozostaje w sercu czytelnika jeszcze długo po zakończeniu lektury. „Kontury” to powieść, która zostawia własny kontur w pamięci czytelnika – wyraźny, trwały i niemożliwy do zapomnienia.

Komentarze
Prześlij komentarz